Masaż

Mam nosa. Nie tylko do ludzi, ale też do zapachów.


Już od 10 lat zgłębiam wiedzę na temat terapeutycznej roli ziół i olejków eterycznych, dlatego postanowiłam dowiedzieć się jak najwięcej o aromaterapii.


Moja pasja do natury zaowocowała w stworzeniem szerokiej gamy autorskich olejów do ciała i włosów. Moja badawcza natura sprawia, że cenię sobie wiadomości zwrotne dotyczące moich wyrobów. Zdecydowałam przeprowadzić research wśród swoich znajomych - sprawdziłam, jak zachowują się moje oleje na różnych rodzajach skóry,   jak oddziałują na samopoczucie i komfort. 


Kiedy zauważyłam, że zabieg olejowania ciała i włosów przynosi piękny owoc w postaci relaksu, nawilżonej skóry twarzy i głowy postanowiłam, że nie mogę na tym poprzestać! Zdecydowałam, że chcę nieść Wam ukojenie poprzez profesjonalny masaż. Wielodniowe poszukiwania sztuki masażu skrojonej na moją miarę przyniósł wybór - jednoznacznie postawiłam na hawajski masaż Lomi lomi nui. Dlaczego właśnie ten?

Masaż w Zakątku Łukocin

Po pierwsze dlatego, że jest piękny!

Jest sztuką, a sztuka to jeden z priorytetów na mojej liście doświadczania.


Już w samej nazwie kryje się wyjaśnienie jego tajemnicy - "lomi" znaczy ugniatać, głaskać, zaś "nui" to jedyny, wyjątkowy. Jest to masaż budzący duszę, ciało i emocje. Na co dzień doświadczamy wielu chwil, które zostawiają trwały ślad. Zapisuje się on w naszym ciele, które staje się usztywnione, nienaturalne oraz spięte. Idealnym sposobem na relaks, rozluźnienie i wyciszenie emocji jest masaż. Podczas niego badam ciało i okazuje się, że czuję, co pomasować, czemu poświęcić najwięcej czasu. Znajomość techniki oraz intuicja prowadzą mnie podczas masażu dokładnie w te miejsca, które potrzebują być rozmasowane. "Dokładnie czułaś i wygłaskałaś  bolące miejsce" - to słowa, które są miodem na moje serce po skończonej wizycie. Rozświetlona, promienna twarz, miękkie rysy oraz uśmiech na ustach to wyśmienity feedback po odbytym masażu.


Chcę dawać ulgę obolałym stopom, zdjąć napięcie dłoniom, dotknąć sztywne partie karku, które z pomocą mojego dotyku robią się miękkie i spowodować rozluźnienie szczęki, która niejednokrotnie musiała się zaciskać.


Ten masaż to moja miłość. Myślę, że odwzajemniona.

Masaż twarzy

Wchodzisz do kameralnego pokoju, w którym panuje półmrok. Drewniane ściany są rozświetlone płomieniem palących się, aromatycznych świec. Towarzysząca muzyka delikatnie łaskocze Twoje uszy. Kładziesz się na stole do masażu, na podgrzewanej macie. Czujesz przyjemne ciepło, które rozchodzi się po całym Twoim ciele. Słyszysz, że nieopodal przygotowuję się do zabiegu. Biorę w dłonie pachnący olej swojego autorstwa, więc wiem, że jest wysokogatunkowy, bo w jego produkcję włożyłam całą siebie. Jestem dumna. Z siebie, swoich olejów, ale także z Ciebie. Dlaczego? Bo dbasz o siebie, bo pozwalasz sobie na komfort. Zamykasz oczy. 


Kładę ręce na Twojej twarzy. Na brodzie czujesz delikatne, koliste ruchy. Po minucie, może dwóch moje dłonie przesuwają się w okolice skroni. Wyczuwam, co mówi do mnie Twoje ciało. Odczytuję to i staram się jemu odpowiedzieć. Daję mu czas. W ciągu trwającego godzinę zabiegu, masuję niemal całą Twoją twarz, głowę, uszy oraz okolice szyi.


Chwilami czujesz tylko delikatny, punktowy ucisk. Myśli błądzą leniwie, Ciebie ogarnia błogość oraz senność.

Gdy zabieg się kończy, trudno uwierzyć, że 60 minut potrafi tak krótko trwać. Towarzyszy Ci odprężenie i harmonia. W lustrze widzisz zaróżowioną, gładką twarz, a cienie pod oczami są już tylko niemiłym wspomnieniem 


 Pora nagrodzić siebie za codzienne trudy, zadbać o jakość i komfort. Skorzystaj z masażu. Dla siebie i Twoich bliskich!